17.01.2018

Od Coryntha CD Horsta

- Czekaj! Może uda nam się złapać jego trop? Przynajmniej spróbujmy i zrezygnujmy z mojego pierwszego pomysłu.- prawie krzyknął pies. Widocznie go olśniło. - No chyba, że ty masz jakiś do zaoferowania. - dodał tak cicho, że nie byłem pewien czy słuch nie płata mi figli.
Nagle usłyszałem odgłosy podobne do skrzypienia. Można takie usłyszeć, gdy ktoś albo coś ciężkiego zapada się w biały Puch. Nastawiłem uszu i starałem się wychwycić wszystkie zapachy unoszące się w powietrzu. Spojrzałem na Horsta. On też strzygł uszami, więc nie musiałem go informować o moim spostrzeżeniu. Nagle mój nowy znajomy odwrócił się o około 90 stopni. Zaintrygowany również skierowałem swój wzrok w tamtą stronę. Dostrzegłem ciemną plamę, która w dosyć wolnym tempie zbliżała się do miejsca w którym się znajdowaliśmy. Staliśmy w milczeniu wpatrując się w zbliżający się punkt. Po chwili dało się dostrzec, że tajemnicza postać to stworzenie poruszające się w pionie, posiadające ręce i nogi.
-To chyba człowiek - powiedziałam zniżając ton.
- Nie wydaje mi się - zaprzeczył Horst - Jak dla mnie to coś jest trochę za duże na istotę ludzką - wytłumaczył swoje stanowisko.
- Masz rację - pokiwałem głową na znak, że zgadzam się z jego słowami. - W takim razie co to może być? - spytałem.
Na chwilę zapanowało między nami milczenie. Oboje przyglądaliśmy się uważnie zbliżającej się istocie. Nagle zauważyłem, że stworzenie to jest dosyć masywne, ma mnóstwo sierści i...
-Niedźwiedź - powiedzieliśmy prawie jednocześnie.
<Horst?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz