28.07.2018

Od Syoss CD. Izayi

Zainspirowana pewną rozmową stwierdziłam, że będę pisać tyle, ile mi się podoba, żadnych tysiaczków na siłę. :)
    Choć wydawałoby się, że futro skrzętnie to przykrywa, rumieniec wyrażała również jej postawa. Chichotała nerwowo, jąkała się. To nie była Syoss rozmawiająca z każdym sforzaninem. To była zawstydzona, onieśmielona Syoss, na której rzucono cień blasku. Chciała zaimponować, pokazać się z najlepszej strony. Zamiast tego wychodzę na idiotkę. Nie przejmowała się niezadowoleniem psa. Skupiała się na spełnieniu swojego pragnienia. Zgodził się! Choć nie była pewna, o czym miałaby rozmawiać z kimś takim, cieszyła się, że będzie miała okazję poznać go trochę bliżej. Nawet nie brała pod uwagę myśli, iż mógłby sobie tego nie życzyć, a przechadzka skończyłaby się po kilku minutach. W głowie miała zaplanowaną całą rozmowę. Po początkowym amoku ją to uderzyło. On jej nie zna. Jest nachalną samicą, która uczepiła się go po tym, jak wyciągnął ją z tarapatów. W pomieszczeniu jakby zrobiło się bardziej gorąco, a ona zakodowała już sobie w główce kilka ważnych kierunków. Nie naciskaj, nie nachodź, najpierw trzeba nawiązać pozytywną relację. Podstawa. Podstawa zdrowej więzi.
    Chrząknęła symbolicznie. Tak, jakby dla niej samej miało to oznaczać zmianę w zachowaniu. Pies nawet nie zwrócił na to uwagi. Starała się pokazać mu każdą ścieżkę, drzewo i krzew. Momentami się zapominała, opowiadając o dziecięcych wspomnieniach.
    — Tutaj siostra nauczyła mnie rozpoznawać gatunki liści. Tam Elmex stwierdził, że jest najbystrzejszy z nas wszystkich — zachichotała.
    Pytała go o ciekawostki, nie raz sama odpowiadając. Wykorzystując wiedzę informatora, nie prywatne śledztwa. Ucieszyła się, gdy zgodzili się co do smaku łososia. Zapamiętała sobie, że w przyszłości koniecznie musi udać się z nim na świeżą rybę. Konwersację prowadziło się gładko, przez gadatliwość suki nie było miejsca na niezręczne milczenie. Każdy moment wypełniały słowa.
    — Jaki jest twój ulubiony kolor? Zapach? Kwiat?

Izaya?
Wiem, że ‘skończyłaś’ spacer, ale chciałabym, aby faktycznie się poznali, aby faktycznie o coś popytała.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz