16.07.2018

Tanay

Witamy w sforze!
Adopcja
IMIĘ: Proste, dźwięczne i całkiem przypadkiem dokładnie takie, jak nazwa pewnego małego, francuskiego miasteczka - Tanay.
MOTTO: "Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach."
PŁEĆ: Pies.
WIEK: Można by rzec, że jest w kwiecie wieku - trzy lata.
RANGA: Nie piastuje żadnej wpływowej, czy szczególnie szanowanej funkcji. Jest zwykłym barmanem i choć brzmi to mało poważnie, w jego pracy nieraz zdarzają się dosyć nieprzyjemne, a czasem nawet niebezpieczne sytuacje. Szczególnie, kiedy jakiś potężny, agresywny osobnik postanowi wypić o jeden kieliszek za dużo...
APARYCJA:
  • rasa - Jest kundlem z krwi i kości - nawet patrząc pokolenia wstecz w jego rodzinie nie było psów rasowych. 
  • wzrost - Dzięki swoim smukłym łapom Tay jest wysoki - jego kłąb znajduje się dokładnie 62 centymetry nad ziemią. 
  • waga - Raptem 27 kg. 
  • wygląd zewnętrzny - krótki opis, dotyczący koloru i faktury sierści, wyglądzie uszu bądź długości ogona.
  • głos - Nicholas Hoult
  • budowa ciała - Tay jest bardzo smukłym psem. Cechują go długie, nieprzesadnie umięśnione łapy, podkasany brzuch i głęboka klatka piersiowa. Spod skóry wyraźnie wystają kości żeber, łopatek i miednicy. Posiada długą, suchą szyję. Jego duże uszy zabawnie sterczą na boki. Jego pysk zazwyczaj przybiera radosny wyraz. Ma białą sierść w jasnobrązowe łapy, jednak jest ona na tyle krótka, że prześwitują przez nią kolory skóry Tana. Ma dobrze wybarwiony, czarny nos.
  • znaki szczególne - Zdecydowanie najbardziej rzucającym się w oczy szczegółem są jego uszy - duże, sterczące, trójkątne, nisko osadzone. Nie da się również pominąć jego ogona, który, będąc prawie cały rudy z białym pędzlem na końcu odcina się od reszty psa. 
OSOBOWOŚĆ: Wiele postaci określa się jako skomplikowane, trudne do zrozumienia i niezwykle złożone. Tanay zdecydowanie do nich nie należy. Jest prostolinijny, szczery i względnie ufny. Nie można nazwać go mianem zbyt rozsądnego - niejednokrotnie działał szybciej, niż myślał. Zazwyczaj żyje pełną piersią - nie myśli o konsekwencjach. Zdecydowanie jest beztroski, a nawet infantylny. Być może jest to kwestia młodego wieku? Całkiem możliwe, że samiec jeszcze nie dojrzał. Między innymi z tego powodu nie myśli o zakładaniu rodziny - nie jest na tyle odpowiedzialny aby należycie zająć się sobą, a co dopiero kimś innym. Nie jest cierpliwy, ni wytrwały - wszystko chciałby mieć tu i teraz. Liczy się dla niego głównie dobra zabawa. Jest dowcipny i energiczny aż do granic możliwości. Nie potrafi usiedzieć w miejscu, a każda minuta spędzona na odpoczynku jest według niego czasem straconym. Nie lubi wpędzać się w konflikty i zazwyczaj od nich ucieka, a jeśli już jakiś się przydarzy - woli uniknąć konfrontacji. Jest niesamowicie gadatliwym ekstrawertykiem, w gruncie rzeczy egoistycznym i delikatnie narcystycznym. Nie znaczy to jednak, że nigdy nie jest skłonny pomóc - czasami to robi, jednak rzadko bezinteresownie. Jest leniwy, nie przepada za zobowiązaniami. Jednym słowem nie powierzałabym mu niczego ważnego. Mimo tego nazywają go dobrym kompanem, choć nadaje się on głównie do wspólnych przygód i zabaw. Niejednokrotnie można odkryć w nim pierwiastek flirciarza. Podsumowując Tanay jest pewnym siebie, szalonym optymistą, myślącym jedynie o zabawie.
RODZINA: 
  • Dennay - matka, sporo niższa od Taya, miała jasnorudą sierść. Z synem zawsze łączyła ich dobra relacja. 
  • Adrien - ojciec, wysoki, potężny pies. Charakteryzowała go biała sierść z różnokolorowymi znaczeniami. Był dla Tanaya niczym mentor, zawsze gotowy pomóc. To on nauczył go większości rzeczy potrzebnych do przetrwania.
  • Dijon - brat, budową zaskakująco podobną do brata, jednak o zgoła innym umaszczeniu. Tay pamięta go jako niestrudzonego towarzysza szczenięcych igraszek. 
PARTNER: Raczej nie ma i nie było nikogo, kto skradłby jego serce.
POTOMSTWO: Aktualnie nie posiada.
HISTORIA: Jeśli spodziewaliście się długiej, burzliwej i krwawej historii życia tego oto osobnika - muszę was rozczarować. Tay nie jest mordercą, złodziejem, nie został nawet szczególnie skrzywdzony przez życie. Urodził się całkiem niedaleko, raptem kilkanaście kilometrów od sfory. Wiódł dosyć szczęśliwe życie. W gruncie rzeczy niczego mu nie brakowało. Każdy dzień upływał mu według tego samego, spokojnego rytmu. Jednak, jak to mówią - nic nie trwa wiecznie. Pewnego razu jego rodzice oznajmili, że ruszają w drogę. Mieli wrócić raptem kilka dni później, jak się jednak łatwo domyślić - tak się nie stało. Tanay nigdy ich już nie zobaczył. Najwyraźniej para ta stwierdziła, że ich wychowankowie są na tyle dojrzali, aby zaczął żyć na własny rachunek. Oczywiście mogli to rozwiązać inaczej - chociażby porozmawiać i delikatnie zasugerować, że powinni się rozejść. Wybrali łatwiejszą drogę, lecz Tan nie ma im tego za złe. Wracając więc do historii - młody samiec zrozumiał przekaz i nie próbował szukać rodziców. Osiedlił się wraz z bratem w okolicy. Żyli tak jeszcze przez dobry miesiąc, jednak po tym czasie i Dihon postanowił poszukać szczęścia gdzie indziej. Osamotniony Tanay wędrował jeszcze przez pewien czas w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi, aż dotarł tutaj.
TOWARZYSZ: Jedynym stale towarzyszącym mu zwierzęciem jest drobna nawet jak na swój gatunek Pustułka Amerykańska - Nava.
DOŚWIADCZENIE: 3
MONETY: 3
KONTAKT: Sfora

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz